Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

>> poniedziałek, 26 czerwca 2006 11:02:26
przez kilka dni moge być nieosiągalna.
zmarł mi dziadek.
to tyle.

stay free your misery
and hold me in your arms until the sadness goes away
kiss your misery
and we'll wither away together until we can learn to live like this
stay free my misery

komentarze [3]

Katharsis. >> poniedziałek, 19 czerwca 2006 22:53:20

Przyszedł nagle. Jak zawsze. Taki płacz zawsze oczyszcza. To tak jak gdy powietrze gęstnieje przed burzą, potem jest nagłe rozładowanie, pozostaje tylko nowa świeżość..świeżość umysłu. Pozostaje pustka, piękna pustka i apatia... a jednak wyłania się ta jedna myśl...lub raczej dalsza ścieżka wciąż tej samej myśli, która mnie nigdy nie opuszcza i nigdy nie pozwole jej odejść.
To takie piękne mieć marzenie, sen, cel, choć tak niemożliwie nierealny...
Chociaż nic nie jest niemożliwe...są po prostu przeszkody w postaci zawiści i złośliwości innych ludzi oraz złośliwość rzeczy martwych...
Zeusie, widzisz i niegrzmisz, co za bzudry znów ja piszę! Zupełnie jakbym to nie była ja, a jednak przecież siedze przed monitorem komputera i stukam w te cholerne klawisze *stuk stuk stuk ...*

Nie moge dziś oddychać... Mam otwarte okno, a jednak sie dusze. Może to znak że już niedługo zakończe swoją wredną egzystencje, byłoby nawet miło. Jednak wolałabym nie umierać na niedotlenienie, ale z losem podobno nikt nie wygrał.

Czytam Dracule Brama Stokera. Wspaniały kawałek literatury. W trakcie czytania widać co pominięto w wersji filmowej Coppoli a co dodano, jednakże ten film wciąż bedzie moim ulubionym. Może to przez tą książke wylewają sie ze mnie takie refleksje.
Sama się sobie dziwię, a jednak piszę bo o nie umiem przeżyć dnia bez trzymania pióra w ręku (tudzież maltretowania klawiatury)... kiedyś gdzieś przeczytałam że jeśli ktoś się budzi rano i myśli tylko o pisaniu to jest prawdziwym autorem ,,, ha! to dopiero marzenie >>; cóż, tyle pragnień ilu ludzi... kończe ten bezsens.

music : X-JAPAN ~~ Week end (live, The Last Live) <333

stay free your misery
and hold me in your arms until the sadness goes away
kiss your misery
and we'll wither away together until we can learn to live like this
stay free my misery

komentarze [2]

Does the sky is not too pink ? >> wtorek, 6 czerwca 2006 23:35:25
Szatańska data to i nota szatańska ...

YES! w końcu! nareszcie! własny internet x333 jak dobrze ze juz nie bede musiała nikogo przesladować tylko po to żeby odebrać poczte ^^;

praca na wakacje ... nie jakaś konkretnie stała ...tak tylko co by wlasny grosz do kieszeni wpadł ... praca na nocnej zmianie w Auchan moze być ciekawa :]

tak se czytam niektóre blogi ... przyjaciół, ludzi których nieznam i bezmózgich nastolatek, które zamiast owego mózgu mają rozową galarete ... to pomijając ostatni przykład, który jest ślepym zaułkiem ewolucji ale wbrew temu rozmnoży się ...pomijając ten, nie moge sie nadziwić że ludzie piszą to co tak dogłębnie przezywają a potem dziwią się że 1) nikt nie komentuje, 2) nie które komentarze są zbyt ostre. powinni zachować jakś dystans albo zacząć opisywać jak to było zabawne w stołówce na długiej przerwie ... dzięki bogu (któremuś tam) ja mam swoją własną samotnie, w moim własnym umyśle, okalaną 4 czterema ścianami, wielkim morzem i folią po której wszystko spływa ...no prawie wszystko. chowam sobie wszystko tam, upychając jak sie da, zdając sie na dyskusje sama z sobą bo 1) niektóre są według mnie za mądre, 2)lub zbyt dziecinne... jeśli ktoś uwaza że jestem niestabilna psychicznie to wcale tego nie neguję, możliwe, ale rodzice nie słuchają mnie jak mówie że potrzebuje psychoterapeuty,,, nie którzy mają kluczyk do tej samotni, choć ciekawa jestem czy o tym wiedza :P
jest tylko taka szpara pod drzwiami w tej pustelni, gdzie czasem coś przecieknie, to są wiersze, które generalnie mało was obchodzą bo i tak ich nie rozumiecie, ale na szczęście nie piszę dla was bo inaczej nie był by ze mnie dobry autor. obracając sie wciąż w okół tego kawałka mojej psychiki, dzięki temu jestem trochę inna i bardzo dobrze bo bym juz dawno wylądowała na Srebrzysku choć ja to napisał Pratchett "Be mad. It helps." ale cicho, jedźmy dalej, fakt rzucam mięsem w każdą stronę i w każdego, ci co znają mnie dłużej wiedzą ze przez stanowczą większość czasu robie to z beki i wcale sie nie obrażam jak ktoś mi powie bym tak nie mówiła (no chyba żę ten ktoś podpadł to może najwyżej dorobić sie bonusa pod postacią obrażeń fizycznych) a jak ci bliżsi o tym nie wiedzą to jestem zdziwiona bo sądziłam ze znacie mnie lepiej, a ci dalsi znajomi ...no cóż, przestroga na przyszłość :P
zmieniam temat bo juz nawet mi sie nie chce, tak sobie napisałam, zapewne jest jeden z objawów grafomani czy coś ... tekst nie jest skierowany w żadną konkretną osobę, mówie to od razu bo potem jeszcze bede musiała sie tłumaczyć a mi sie nie chce.

koniec szkoły bliski, wszyscy sie cieszą, nawet ci wciąż zagrożeni :P
zastanawiam sie jaki bedzie ten Teleport, zmieniło sie miejsce (chlip, czy aż tak im xle było w centrum miasta???), inni przyjdą ludzie ... a jak na razie programu coś wydaje sie być mało..... Mikuś, dajesz! robimy konkurs :] ! buehehehe
kto przyjeżdza na konwencik? mogę posłużyć za ewentualnego przewodnika bo nawet mi jest trudni trafić w nową miejscówke choć mieszkam w tym mieście całe życie ^^;

kończe, w końcu jakaś porządna nota po miesiącu ascezy,,, plecy mnie bolą od tej cholernej siłowni ...eh, no cóż, został tydzień do rady pedagogicznej wiec licealiści radujmy sie ...
na razie wszystkim, wiecie gdzie mnie znaleźć
pewnie dodam kolejny wiersz (erase), który mało kto zrozumie ale i tak o tym wspominam jakby komuś sie zachciało.

music: HIM ~~ under the rose

stay free your misery
and hold me in your arms until the sadness goes away
kiss your misery
and we'll wither away together until we can learn to live like this
stay free my misery

komentarze [7]



---------------------------------
Hideto Forever Love